FANDOM


( Merios z Warlusem wraca z powrotem do północnej osady )

Merios : Nasza obecność w tym miejscu bya zbędna ... musimy szybko wracać !

Warlus : No to żegnaj !

Merios : Co ?!

Warlus : Jetsem teraz nadwornym magiem w Koren - osiągnołem sukces ... nigdzie się nie wybieram ...

Merios : Chodź ! Jesteśmi to dłóżny !

Warlus : Niby za co ?

Merios : Za uratowanie mi życia 5 minut później niż tego sobie życzyłem ...

Warlus : Nic z tego ja nigdzie sie nie ruszam ale ... eh ... na wszelki wypadek ( daje Meriosowi miskture ) masz ...przyda ci się .

Merios : Jak działa ? 

Warlus : Nie mam pojęcia ... kupiłem ją na  targu w przecenie ... dostałem ją gratis do kartofili ... musi mieć jakieś zastosowanie ...

Merios : No dobra ... żegnaj ALE O MNIE NIE ZAPOMINAJ !

Warlus : Dobra dobra idź już masz ważną misję do społnienia !

( Merios bignie w stronę północnej osady w tle epicka muzyka )

...

( W tym samym czasię ... obóz Absylkich wojsk )

( Zebranie w namiocie dowódczym )

( Do namiotu wbiega zwiadowca )

Zwiadowca : Dobre wieści ... dojedizemy do północnej osady Gardmelskiej już jutro ...

Absylski Dowóca : To dobrze ... wszystko idzie dobrze z planem ... gdy tylko dobtrzemy do Północnej osady będizemy moglli swobodnie zaatakować z zamtąd Gardmelskie przyczólki i przyłączymy do nas osadę gdy nikt nie będzie patrzył !

Absylski Żołnierz : Napewno ta osada jest do nas pokojowo nastawiona ?

Absylski Dowóca : Jasne że tak !

( W tym samym czasię wpółnocnej osadziw ystawiaja na mury balisty , wyposoarzają obronę i kopią fose )

Absylski Dowóca : Mamy na to gwarancje inkwizycji że wpuszczą nas do środka i przywitają nas jej mili mieszkańcy ...

( Łucznicy obstawiają mury północnej osady i nabijają pale pod murami )

Absylski Żołnierz :W takim razię możemy już wyruszać przed nami długa droga ...

...

( W tym samym czasię w Gardmelskiej sotolicy ... trzej inkwizytorzy wysłani przez głównego inkwizytora docierają do sali Garmdelskiego władcy )

Pierwszy Inkwizytor : Witaj Gardmelski władco ... przybyliśmy tutaj by ... ( Do okna podlatuje Gardmelski smok i spala 2 Inkwizytorów )

Pierwszy Inkwizytor : ( Opadnięta szczeńka )

Gardmelski Władca : Akisz ! Sio ! Sio !! Wracaj do klatki !

( Smok odlatuje )

Gardmelski Władca : To co chciałeś nam przekazać ?

Pierwszy Inkwizytor : Em ...  ( patrzy na spalonych inkwizytorów ) ... o sytułacji w północnej osadzie ...

Gardmelski Władca : O bardzo dobrze ! Mów co wiesz ...

Pierwszy Inkwizytor : Nie ma powodu do obaw ! Władze lokalne są poprstu mają mnustwo pracy i nie odpowiadają na listy przynoszone przez posłańców ...  nie ma się czym martwić ... po prostu trzeba osadzi NIE PRZESZKADZAĆ PRZEZ OKRES KILKU DNI ...

Gardmelski Doradca : Zaraz zaraz ... a co się stało z tymi wszystkimi posłańcami których wysłaliśmy ?

Pierwszy Inkwizytor : Hmmm ... jakby to powiedzieć ... hmm coś ... zjadło ich po drodze ! TAK to napewno sprawka bandytów i dizkich besti ! Przecierz  w żadnym wypadku nie zostali zabici przez zrzucenie na nich ogromnych głazów przy próbie dostania się do miasta poczas inktrygi majacej na celu zniszcyzć oddział absylów kierujących się do miasta by zdobyć przewagę w wojnie z Koreńczykami a Inkwizycja próbubowała  temu zapobiiec ...

Gardmelski Doradca : Zaraz ! Co ?

Pierwszy Inkwizytor : Em ... nie nic ! ...

Gardmelski Władca : To wszystko jasne ! Skoro nic tam się niepokojącego nie dzieje a jedynym zagorżeniem są te dzikie zwieżęta to będizemy tak mili i wyślemy w stronę północnej osady odział żołnierzy by usuneli te bestie i odwiedzdzą osdrazu północną osadę ... straż ! DO DZIEŁA !

Strażnicy : Tak jest pa ... ( zostają spaleni przez smoka )

Gardmelski Władca : Cholera kończą mi się rzołnieże ! WYNOŚ MI SIĘ Z TĄD !!!!!!!

( Smok odlatuje od okna )

Pierwszy Inkwizytor : Zapewniam że nie trzeba wysyłać żadnego wojska bo już ... em ... hmm ... pozbyliśmy się tych besiti ...

Gardmelski Doradca : Niby kiedy ?

Pierwszy Inkwizytor : Właśnie teraz garnizon północnej osady usówa wszystkie zagorożenia ...

Gardmelski Doradca : W takim razie skoro niebespieczeństwa już nie ma możemy wysłać tam jakiegoś zaufanego człowieka do północnej osady by kontrolowął sytułację ...

Gardmelski Władca : Ale kogo ?

Gardmelski Doradca : Może szpiega ?

Pierwszy Inkwizytor :  Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

( Cisza wszyscy patrzą się na inkwizytora )

Pierwszy Inkwizytor : Em hem ...  to znaczy  tak to dobry pomysł !

Gardmelski Władca : Doskonale ! Szpiegu ! ( Szpieg podchodzi do Gardmelskiego władcy ) Idź do północnej osady !

Szpieg : Jak sobie życzysz pa ... ( zostaje spalony przez smoka )

Gardmelski Władca : WYNOCHAAAAAAAAAAAAA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

( Smok odlatuje )


KONIEC CZĘŚCI  9

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki