FANDOM


( Podziemne lochy północnej osady ... Merios się budzi ...  do celi Meriosa wchodzą Inkwizytorzy , w tle mroczna muzyka  )

Główny Inkwizytor : Już czas ... teraz wszystko nam wyśpiewasz ...

Merios : To ... to jakaś pomyłka ! ... Ja naprawde nic nie ...

Główny Inkwizytor : Milczeć ! ... teraz wstań i usiądź na wygodnym fotelu ...

( Dźwięk uderzenia błysawicy ... Meriosowi opada szczeńka )

Merios : Nie ! Proszę błagam tylko nie to !

Główny Inkwizytor : W takim razię mów wszystko co wiesz ! 

Merios : Dobrze ... tyle że ... ja nic nie wiem ...

Drugi Inkwizytor : Myśli że jest twardy ... musimy go złamać ...

Główny Inkwizytor : Panie Stanisławie !

( Do lochu wchodzi pan Stanisław )

Główny Inkwizytor : Proszę wykonać paragraf 13 ...

Pan Stanisław : Obawiam się że nie mamy tyle narzędzi tortur by go wykonać ...

Główny Inkwizytor : Aaa tam ... wsytarczy jedna łyżka ...

Merios : Czekajcie ! Wiem tylko tyle że miełem dowiedzieć się czegoś na temat Absylów zamieszkujących tą osadę !

Pierwszy Inkwizytor : Przecierz tu nie ma Absylów ...

Merios : Co ? Jak to nie ma ?

Główny Inkwizytor : Ha ha ha ! Wsyzscy szpiedzy wchodzący nam w parade mieli złe informację ? Nie wierzę ... po co się nimi wogóle przejmowaliśmy na początku ?

Trzeci nkwizytor : Tak ... dobrze że nie wiedzą o tym że Absylowie próbują zdobyć tą osadę wysyłając ogromną armię o której Koreńczycy i Gardelowie nic nie widzą a my próbujemy ich wyki ... ( Inkwizytorą opada szczeńka ) No co ? Powiedziałem coś nie tak ? ( Zostaje ogłuszony i wywleczony z sali ) 

Główny Inkwizytor : A ... a ... a ... to tylko pomówienia ... nie dotyczące sprawy ... to tylko spekulacje ...

Merios : Eh ... i tak nic nie rozumiem ...

Pierwszy Inkwizytor : O to dobrze już myśleliśmy że będziemy musieli cię zabić ...

( Meriosowi opada szczeńka )

Główny Inkwizytor : W każdym razię jesteś wolny ... możesz wracać do domu ...

Merios : Naprawde ?

Główny Inkwizytor : Jasne że nie ... zostajesz więźniem Inkwizycji do usranej śmierci !

Merios : Proszę tylko nie to ! Nie możecie mnie uwięzić !

Pierwszy Inkwizytor : A to niby dlaczego ?

Merios : Bo mogę się wam przydać ...

Główny Inkwizytor : Ty ? Niby w jaki sposób ?

Merios : Jakoś na pewno ... powiedzie mi tylko o co w tym wszystkim chodzi ! Bo nic nie rozumiem ...

Główny Inkwizytor : Chyba żartujesz ! Nie jesteś nam w niczym potrzebny  !

Drugi Inkwizytor : To czemu go odrazu nie zabijemy ?

Główny Inkwizytor : W sumię racja ... ( wyjmuje miecz )

Pierwszy Inkwizytor : Czekajcie on faktycznie może nam się przydać , w końcu jest szpiegiem Koreńczyków . Moglibyśmy go użyć w naszym planie a nikt w Koren nie zoriętował by się o tym !

Drugi Inkwizytor : Słuszna uwaga ...

Główny Inkwizytor : Hmmm no dobra ... wytłumacze ci o co w tym wszystkim chodzi . Jesteśmy Inkwizycją i pracujemy dla trzeciego Koreńskiego brata by zniszczyć Absylów by łatwiej było się rozprawić z tymi wszystkimi bestiami ... jednak Koreńczyków jak i nas jest zbyt mało więc nie pokonalibyśmy ich w otwartej walcę . Dlatego postanowiliśmy że zaoferujemy naszą pomoc Absylkiemu Cesarzowi i pod przykryką wypełniania jego zadań otworzymy drogę Koreńczyką do damego Cesarza by go zniszczyć ... jednym z jego rozkazów było właśnie podporządkowania tej północnej Gardmelskiej osady do przybycia wspomnianego wojska absylów które to miasto zajmie by móc plądrować Koreńskie ziemię ... my to miasto zajeliśmy potajemnie siłą i w tajemnicy przygotowujemy się na zniszczenie Absylskiej armi która tu niedługo przybędzie ... gdy wejdą do miasta zamkniemy bramy i ich wyrżniemy .

Merios : A dlaczego tak baliście się szpiegów ?

Pierwszy Inkwizytor : Działamy potajemnie ... gdyby szpiedzy Koreńscy szpiedzy dowiedzieli by się o tym że zmieża tu Absylska armia to wysłali by z Koren własną by ją zniszczyć ... a gdy absylowie dowiedzieli by się że zmierza do północnej osady zmierza Koreńska armia to odrazu by się zoriętowali i przysłali posiłki ... nie mielibyśmy żadnych szans ...

Merios : To czemu po prostu nie wysłaliście kogoś do Koren by powiedzieć im o tym waszym planie ?

Główny Inkwizytor : Em ... przypadkiem straciliśmy wszystkich szpiegów a ostatnim był Pan Bezio ... dlatego od teraz skoro już o tym wszystkim wiesz .

To co ? ... pomożesz nam ?

Merios : Hmmm ... spooko ... ale uwolnijcie mojego znajomego Maga .

Pierwszy Inkwizytor : Tego który ostatnio przysmażyłe jednemu z naszych tyłek ?

Merios : Tak ...

Główny Inkwizytor : Eh , no dobra ! Uwolnimy go ... a ty zajmiesz się już swoją misją ...

Merios : Poinformowaniem Koren o tym planie ... przygotowanie się na przybycie Absylów ... oraz zabicie Cesarza ...

Główny Inkwizytor : Tak ... z kąt wiedziałeś ?

Merios : Strzelałem ...

Główny Inkwizytor : Aha ... udaj się do zbrojowni i weś odpowiednie wysposarzenie ... i pamiętaj nie zawiedź nas !

...

( W tym samym czasię w Koren w koszarach ... w tle spokojna muzyka )

( Do lorda Wandre przybiega zbrojny )

Zbrojny : Panie ! Mam dwie wiadomości ! Pierwsza to to że od dwóch dni najemnik nie wraca do miasta ...

Lord Wandre : To dobrze ...

Zbrojny : A druga to taka że widziano go w pobliżu północnego miasta ...

Lord Wandre : Co ? Udało mu się tam dotrzeć ? Eh jest gorzej niż myślałem ...

Zbrojny : Co jeżeli faktycznie mu się uda zdobyć informacje ? Wtedy zdobędzie nagrdę ... w tym twoją posadę ... i całe koszary ...

Lord Wandre : Ah ! Nie możemy do tego dopuścić !

Zbrojny : Ale co możemy zrobić ?

Lord Wandre : Wyślemy do północnej osady zaufanych ludzi ... zdobędą oni infromację przed nim a w najwyższym wypadku zabiją ... oby nie zawieli ... inaczej nasze miasto czeka w jego rękach zagłada ... szybko zbierz odział ludzi !

Zbrojny : Tak jest !

( Zborjny wybiega do centrum koszar )

Zbrojny : Rzołnieże !

( Wsyzcy się zbierają )

Zbrojny : Musimy szybko wysłać was do północnej osady by zdobyć cenne informację przed merjosm !

Piehur : Chodzi o tego idotę ?

Zbrojny : Tak ... nie możecie dopuścić by pierwszy dotarł tu z cennymi informacjami ... w ostateczności możecie się go pozbyć ... wszystkie środki dozwolone ...

Piechur : Wszystkie ? ( Ostrzy topór )

Zbrojny : Absolutnie wszystkie !

Templarjusz :  A co jeżeli nam się nie uda ?

Zbrojny : Wtedy stanie się najbardziej wpływowym obywatelem wiasta i będize rządzić całymi koszarami ...

( Dźwięk przestraszenia tłumu )

Piechur : Nie możemy do tego dopuścić ! Wyruszamy !

( 10 Rzołnieży wybiegaja z miasta w tle bojowa muzyka )


KONIEC CZĘŚCI 5

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki