FANDOM


( Noc - Grupa z Bohaterami rozbija obóz koło wzgórza , Merios rozgląda się po okolicy , wyciąga ostatnią butelkę rumu )

Merios : A co za paskudztwo ! Co to ma być ? Nieświeże .

( Nagle spada na niego z skały Hiszpański Inkwizytor )

Merios : ( Wstaje ) Co jest ?!

( Meriosa otaczają Korenczycy i inkwizytorzy - Pojawia się Główny Inkwizytor - przybiegają czarni gwardziści i Warlus ) 

Merios : Główny Inkwizytor ? Wy żyjecie ?!

Główny Inkwizytor : A czego się spodziewałeś ?

Warlus : Jak udało wam się wygrać ?

Główny Inkwizytor : He he ... to było ... jakoś tak :

( Dalszy przebieg bitwy )

Absylski Generał : No dobra Żołnierze , ta szopa przed nami jest ostatnią linią wroga , Wchodzimy ! ( Żołnierze wybijają drzwi i wchodzą do magazynu - w tle olbrzymi zapas spirytusu )

Absylowie : ( Okrzyki Zwycięstwa )

Główny Inkwizytor : No dobra panowie rzucać ( do składu spirytusu zostaje wrzucona pochodnia - Wszystko wylatuje w powietrze )

( Nieco dalej , W tle widać wybuch )

Henselt : ....... gdzie ? jest mój doradca ?

Absylski Czempion : Nie żyje panie

Henselt : Potrzebuje nowego , kogoś kogo obarczę winą o kilka wydarzeń , może ty ( wskazuje na stojącego obok piechura ) Od dziś jesteś moim doradczą ! Zabić go , ( Zostaje zabity ) ... dobra skoro biurokrację mamy za sobą czas ZWYCIĘŻYĆ ! Niech ktoś z was weźmie się za robotę i sunie na przód ! Następne szyki do ataku !

( W tle dźwięk lecącego głazu z katapulty )

Absylski Czempion : Tak jest pa ... ( zostaje przygnieciony przez głaz )

Henselt : Atak ! ( Kolejny pocisk uderza w oddział )

Lord Wandre : Dobrze ! Celować niżej !

( Koeljny pocisk leci w stronę Henselta )

Absylski Piechur : Uratuje pana !...( Zostają przygnieceni przez głaz )

( Przyboczny patrzą się na przygniecionego króla i próbują go wydostać )

Henselt : ( kaszel ) Nie ruszajcie mnie ! chyba mam z łamany kręgosłup - Przyślijcie wspracie !

( Przyboczny wysyła w niebo fajerwerk który wybucha kolorowym światłem - z dala nadchodzą posiłki z całej prowincji )

Absylski Przełożony : Ataaaak !! ( Okrzyki bojowe tłumu )

( Abyslowie biegną na przód , kilku obrywa od pocisków z katapult )

Lord Wandre : To odpowiedni moment ! Łucznicy Ognia !

Łucznik : Ale ... zużyliśmy całą amunicję ...

Lord Wandre : Wiem , co wam przyszło do głowy żeby strzelać ? Chciałem cygaro zapalić ( łucznik zapala cygaro lordowi Wandre ) No od razu lepiej .

( Absylowie wdzierają się do obrońców , rozpoczyna się walka )

Główny Inkwizytor : Szybko oblać ich zimną wodą ( inkwizytor polewa absylów zimną wodą - zostaje stratowany przez tłum ) Dosyć tego ! Do broni !

( Rozpoczyna się walka przy bramie , obrońcy stawiają zacięty opór , Absylowie nie mogą się przebić , nagle Generał Wojti wchodzi w sam środek walki i dołącza do Absylów )

Generał Wojti : Jak sytuacja ? ( w Absyla obok uderza bełt ) W każdym razie mam genialny plan ! Jak widzicie zgromadziłem tu pokaźny zapas prochu z ich magazynu ( Absylskicm oficerom opada szczęka ) A tu mam pochodnie - podpale ją ( podpala ) Teraz musimy bardzo ostrożnie ( Absylowie panicznie krzyczą ) Co ? Co jest ?! Panuje nad wszystkim wystarczy tylko że ( upada mu pochodnia , zapala proch - Abyslowie rzucają się do ucieczki ) Em ... ( Cały Fort staje w ogniu - Obrońcy chowają się do środka , abyslowie uciekają w panice )

Absylski piechur : ( Skacze z Fortu do Fosy ) Jestem hardkorem ( nie trafia , wpada na murek )

( Absyolwie biorą Henselta i wycofują się )

Henselt : Aaaa ! Uważjce Ał aaa , AAA nie tak szybko AAAAAA !!!

( Podbiega do niego Generał Might )

Generał Might : Co się stało ? ( W tle ucieka krzyczący Wojti , wpada na przyocznych niosących króla - wszyscy upadają  )

Henselt : AAAAAAAAAAAAAAA !!!!!!! ( Wszyscy podnoszą króla )

Abylski Piechur : Tylko bez paniki ! BEZ PANIKI AAAAAAAAAAAAAAA ! ( wpada do rowu )

( Wojska w pancie uciekają )

( Obrońcy się radują , nagle ogień dochodzi do nich wszyscy z przerażeniu uciekają z palącej się osady )

( Wracając ... )

Główny Inkwizytor : I to było mniej więcej tak ...

( Cisza )

Warlus : A gdzie reszta ? Lord Wandre , Genstalers i reszta ludzi ?

Główny Inkwizytor : Uciekli nieco dalej ... kim są ci ludzie z wami ?

Benio : Fascynująca Historia główny inkwizytorze ... to moi ludzie !

Główny Inkwizytor : Benio ?! Słyszę twój głos ! Hyyyy , nie możliwe ! Ty wciąż istniejesz ? Nie wytropili cię i nie ucestwili ?

Benio : Tak , sprawy nieco się skomplikowały ...

Warlus : Wy się znacie ?

Benio : To JA sprowadziłem do tego świata Hiszpańską inkwizycje , już od dawna współpracowali z mną , potem o mnie zapomnieli bo uznali że zostłem unicestwiony przez Innych wszechwładców .

Główny Inkwizytor : No dobra , Lorda Wandre i resztę znajdziemy później teraz chodźmy w końcu spać , poza tym bym się napił ... O WIDZĘ ŻE MASZ RUM ( Zabiera Meriosowi i wypija do dna po czym pada na ziemie )

Merios : ... to nie było dość świeże ... ( Na wszystkich spada Gardmelski Smok )


KONIEC CZĘŚCI 28

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki