FANDOM


( Następnego ranka grupa zakonu z bohaterami zgromadzili się w głównej sali )

Benio : Dobrze , Meriosie , wchłoń kryształ bym mógł przeniknąć do waszej świadomości

( Merios dotyk kryształu - ten przepełnia Meriosa energią )

Merios : Hu hu , teraz czuje że przepełnia mnie moc ! ( uderza w garnek obok ) Aaaa ! ( pada na ziemie i kuli się z bólu ... )

Benio : Wstawaj !

Merios : A słyszę cię w mojej głowie !

Benio : Obaj mnie słyszycie , jestem teraz z wami w stałym kontakcie tak jak z grupą mojego zakonu .

Warlus : Kim są ci twoi ludzie ?

Benio : To stary zakon który służy mi od dekady , tu jest ich z 10 zaś w mojej tiwerdzy około 300 .

Warlus : To niewiele , mamy się tam udać tak ?

Benio : Moi ludzie was poprowadzą ! Nie martwcie się , w mojej kontroli leży też jeszcze z 3 wioski śmiertelników ...

( Wszyscy wyruszyli z ruin , mija kilka godzin - ci wciąż maszerują pod słonecznym niebem na wschód )

Warlus : W jakim celu chcesz nas użyć ?

Benio : Merios posiada część mojej mocy więc ustanowiłem go kolejnym wybrańcem wybrańcem .

Merios : A co się stało z wcześniejszymi ?

Benio : Zgineli tragiczną i brutalną śmiercią ... ( Merios zatrzymuje się i cofa w przeciwnym kierunku ) Nie odchodź ! Ściemnia się , możesz zostać zeżartym przez bazyliszki .

Merios : BŁAGAM ! Zostaw mnie w spokoju ! Czemu dałeś mi swoją moc ?

Benio : Nie chciałem tego zrobić , musiałem inaczej przegrałbym wojnę .

Warlus : Wojnę ? Walczysz z Absylami czy Korenczykami i Gardmelami ?

Benio : Nie interesują mnie konflikty śmiertelników , oprócz mnie istnieją inni wszechwładcy któż chętnie położą swe łapy na tym świecie . Oprócz mnie jest jeszcze kilku , sam unicestwiłem Duryma - potężnego ducha Ognia , Mianowice podstępem wrzuciłem go do wody po kilku letnich wojnach w których przywoływał na świat Ogniste smoki a swym śmiertelnym wyznawcą dawał zdolności panowania nad ogniem . Powinniście mi być wdzięczni gdyby nie ja ceny gazu przez tego kretyna szybko by wzrosły . Niestety straciłem więkrzość swych sił podczas wojny z kolejnym okropnym wszechwładcą - Cienioskrzydłym . Moim celem jest teraz jego zniszczenie !

Merios : Ale ... ale ... to w końcu dlaczego ja dostałem twoją moc ? I jak mam jej używać ?! I dlaczego księżyc jest w nocy a nie w dzień ?!

Benio : Cienioskrzydły podbił moich wyznawców ! Czekała mnie zguba , musiałem wyżucić moją moc by uniknąć wykrycia i ukryłem się daleko z tond . Akurat nie celowałem i przypadkiem zeszła nie ciebie .

Warlus : Rany , trzeba było celować ...  to ostatni człowiek jakiego był wzioł na wybrańca ...

Benio : A mocy puki co używać nie możesz ... a co do księżyca to chyba dlatego że w dzień są chmury , sam nie wiem ...

Merios : Pff , założę się że jesteś najgorszym z tej całej bandy wszechwładców , ja to mam szczęście ...

( Nagle na drodze pojawia się z błysku Energi oddział żywiolaków , ich dowódca wychodzi na przeciw Meriosa ... Czarni gwardziści się wycofują )

Arkański Lord : Proszę proszę , czarni gwardziści - kim jest ten człowiek od którego emenuje energia ?

Merios : Ja ? ja ... em ja tu tylko sprzątam ...

Arkański Lord : Co sprzątasz ?

Merios : No tę ulicę ...

Arkański Lord : TĘ ulicę ?

Merios : No ... tak dorabiam po praniu ...

Warlus : Kim jesteś ?

Arkański Lord : Najpierw odpowiecie na moje pytania a może nie odpowiecie za wtargnięcie na teren kontrolowany przez Pradawnych .

Merios : Wiesz miło było ale zdaje mi się że musisz już iść ...

Arkański Lord : Ja ?

Merios : No ... tak , do najbliższego zjazdu ...

Arkański Lord : A to niby dlaczego !?

Merios : Bo się spóźnisz !

Arkański Lord : GDZIE ?

Merios : No właśnie na ten zjad ...

Benio : Ah ! Arkańczyk ! Kolejny śmiertelnik na usługach Pradawnych ! Myślisz że twóji panowie uchronią cię przed zgubą z mojej ręki ?

Merios : Hej ! Stul pysk !

Arkański Lord : Benio ! Słyszę cię ! Wiem że to ty , nigdy nie zapomnę głosu od tak kretyńskiego imienia jakim się nazywasz , Gniew Pradawnych Rozerwie cię na strzępy , jesteś niczym w śród prawdziwej siły .

Benio : Zanim twoji pradawni byli tak potężni , ja już dawno rządziłem Wschodnimi szczytami ! Wracaj do swojich nędznych panów i prześlij im moją wiadomość !

Arkański Lord : Wpierw zabije tych patałachów ! Żywioły wyrżnąć ich !

Merios : Cholera !

( Żywiolaki ścierają się z gwardzistami , Warlus ciska w jednego kulą ognia , Arkański Lord Wycofuje się , Jeden z Żywiołów rani Meriosa w ręke )

Arkański Lord : Wyrżnąć tych nędzników !

( Nagle Fala W ziemie uderza fala Czerwonej Energi z której wyłania się Żmij i rozrywa żywiolaki , Arkański Lord Przywołuje kilka następnych i napawa i rzuca zaklęcie żywego ognia , Żmij Gromadzi resztę energie wykorzystaną przez Arkańskeigo lorda i uderza błyskawicą w zgromadzenie - Arkański lord z grupką żywiolaków wycofuje się , Otaczają ich gwardziści )

Arkański Lord : Rar ! Dosyć tego , nie czuj się bezpieczny wrócę po was ! ( Arkański lord tworzy błysk energi po czym znika z swoją grupą )

( Żmij Znika )

Merios : Woaw ! Co to było ? ... halo ? Benio ! Beeenio !! ... ( rozgląda się za siebie ) A gdzie są wszyscy ? ( patrzy do okoła , w tle widzisz pustkę ) Co jest ?! Gdzie ja jestem ?

Ciężki Zniekształcony Głos : A więc to ty , nowy wybraniec kolejnego z wszechwładców , w końcu przędze po ciebie i zobaczysz czym jest prawdziwa udręka tych któż chcą stawić mi opór ( czarna ręka z pustki wyłania się w stronę Meriosa , Meriosa stopniowo dopada coraz większy ból , nagle pustka za nim zaczyna się otwierać i potężny słup czerwonej Energi wypiera go stopniowo z pustki )

( Merios się ocknoł , otaczaj go wszyscy )

Warlus : Merios ! Merios ! A ocieknąłeś się ! co się stało ?

Benio : Jak to się stało ? Użyłeś mocy ! Przywołałeś jednego z moich pomiotów ! Musiałem go z powrotem przywrócić do świata astralnego .

Merios : Nie wiem , zranił mnie jeden z nich i poczułem w sobie moc ... co się stało ?! Gdzie ja teraz byłem ?

Benio : Byłeś w pustce , wyciągnąłem cię z niej , wygląda na to że energia żywiołu który cię zranił ożywił do działania w tobie moc , nie możesz jej więcej używać nadmiernie , inaczej znów zostaniesz wrzucony do pustki ...

Merios : Ale dlaczego ?!

Benio : Bezimienny , Pan pustki i zniszczenia powrócił na ten świat , Pradawni są tego świadomi i zawarli sojusz z cienioskrzydłym by móc walczyć z nim gdy dojdzie do swej postaci . Poszukuje on istot posiadających moc by mógł je wchłonąć , jeżeli zgromadzi wystarczająco wiele Energi - zaatakuje ten świat .

Merios : Co ? Posiadam moc której nie mogę używać bo jakiś patałach któremu matce nie chciało wymyślać się imienia będzie próbował mnie zabić !?

Benio : Możesz jednak tylko w niewielkiej ilości , jeżeli opanujesz moją moc i to co dzięki niej możesz zrobić to będziesz mógł jej nieco używać .

Warlus : Coś mi się zdaje że ten koleś od pradawnych jakoś zbytnio cię nie lubi .

Benio : Wypowiedziałem pradawnym wojnę tak jak reszta Wszechwładców ! Chcą oni naszej śmierci by zdobyć energie do pokonana Bezimiennego , niestety wtedy tylko go wzmocnią . Szybko ruszajcie dalej , moja siedziba jeszcze daleko .

( Bohaterowie i Gwardziści wyruszają dalej - w tle muzyka z władcy pierścieni )


KONIEC CZĘŚCI 27

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki