FANDOM


( Nastęnego Ranka - Warlus i Merios Budzą się )

Warlus : A gdzie jest bazyliszek ?

Merios : Aaa dałem mu trochę tego napoju z skrzyń i od razu pad po siódmej butli

Warlus : Świetnie , to teraz Bież Łopatę i pomórz mi to tą całą naszą barykadę rozwalić , wychodzimy na zewnątrz .

Merios : Nie możesz w to cisnąć kulą ognia ?

Warlus : Nie ! Wyczerpała się cała moja energia , chcę się z tąd jak najszybciej wydostać

( Barykada i drzwi zostają wyważone przez taran )

( Meriosowi i Warlusowi opada szczęka - Zaczyna wbiegać miejscowa ludność , Boahteroiwe uciekają w głąb lochów , udaje im się zgubić miejscową ludność i wychodzą na powierzchnie w tej samej dzielnicy - chowają się w głębi ulic gdzie ukrywają się koło starych chat ) 

( Do Meriosa Podchodzi Pewien człowiek - Merios odwraca się , człowiek stoi w cieniu )

Człowiek : Widzę w twoich rękach niezwykłą moc , niezwykła energia przechodzi przez twe palce - widać w tobie wybrańca , typ przywódcy nam przywódcami , niezwykłego bohatera . Proroctwo mówiło prawdę , jesteś wyjątkowy ( Warlus rozświetla teren - jest to bezdmomny brudny człowiek )

Merios : ( Krzyk przerażenia ) ( Uderza bezdomnego Cegłą - ten pada wpada do wody w miejscowym ścieku i odpływa ) Nie podoba mi się to miejsce ... O patrz ! Coś jest na ziemi ( podnosi mapę )

Warlus : hmmm to wygląda jak mapa okolicznych terenów miasta , tylko czemu jakaś stara brudna rudera jest tam zaznaczona ?

Merios : Lepiej chodźmy to sprawdzić , może są tam zapasy żywności , wole opuścić to maisto jak najszybciej się da .

Warlus : ( Patrzy na pas Meriosa ) Hyyyy ! o bogowie !! ( Dostrzega tam butle trunku ) Wyrzuć to zanim zwabisz tu tych ludzi !! ( Merios Szykuje się do żutu - gdy ma wyżucić butelkę z drugiej strony chwyta ją człowiek )

( Boahterowie się odwracają - za nimi soti tłum rozwścieczonych ludzi - Merios wyrywa butelkę i wrzuca do odpływu kanalizacji - wszyscy ludzie żucają się do niej i odpływają do kanałów , w tle został tylko jeden )

Absylski Dowódca : ( Wyciąga dwuręczny Palstron ) Wy ... to wszystko przez was ... Wasza ŚMIERĆ BĘDZIE BOLES...( Zostaje Pożary przez Bazyliszka )

( Bohaterowie uciekają z miasta , za nimi biegnie Absylka dywizja , wybiegając z miasta Absylowie w pogoni zostali postrzeleni przez czarnych łuczników wychodzących im na przeciw - szybko się wycofują do miasta , Czarni Zbrojni zaprowadzają bohaterów z sobą )

( Po dłuższym czasie ukrywają się w tajemniczych ruinach , tam spotykają emanujący energią kryształ )

Kryształ : Meriosie !

( Merios odwraca się w stornę kryształu , i z krzykiem chowa się za Warlusa )

Kryształ : Nareszcie ! Udało mi się ciebie tu sprowadzić . Nawet nie wiesz jak to było trudne .

Merios : Mnie !?

Kryształ : Tak ! Ciebie ! Jesteś Wybrańcem . Ja cię wybrałem !

Warlus : Żartujesz ... ?

Kryształ : Nie , jestem poważny , Sprowadzenie was tu było strasznię trudnę , ponad to niestety udało mi się was sprowadzić tylko tutaj do tejs tarej ruiny .

Merios : Kim ... kim ... kim ty jesteś !?!?

Kryształ : Nazywam się Benio ! Potężny wszechwaładca ! Pan Czarnej Flagi , Ognisty Duch Ostateczności ! Władca Żmijów i ... ( Merios rechocze z śmiechu )

Merios : Ha ha ha ! Benio ! Co za głupie imie ! Hahahah , jesteś poważny !

Benio : Nie drwij z mnie ! Jesteś mojim wybrańcem !

Warlus : Chwila , Wszechwładca ? Jesteś jednym z wszechwładców ? potężnych nad istot i pradawnych duchów ?

Benio : Tak , jestem jednym z nich , od razu gdy cię widziałem Meriosie upatrzyłem cię na wybrańca !

Merios : Pff ! Co mi po takim czymś jak TY !

Benio : Nawet nie wiesz jak bardzo możesz czuć się zaszczycony ...

Warlus : Jaki jest twój cel w tym wszystkim ? Czemu go wybrałeś ?!

Benio : Eh ... to stało się przypadkiem , wyniku pewnych wydarzeń przekazałem część swojej mocy śmiertelnikowi , od tamtej pory poszukiwałem go i znalazłem , teraz jest moim wybrańcem i ma zaszczyt mi służyć , w przeciwnym razie , zabiję go ( Czarni Rycerze Wyjmują miecze )

Merios : Ej chwila ... spokojnie . Ja ... ja się zgadzam oczywiście

Benio : Miło że doszliśmy do porozumienia , Masz moje błogosławieństwo !

Merios : To coś daje ?

Benio : To że jesteś mojim wybrańcem ! I utrzymam w tobie moją moc tak długo aż ...

Warlus : Aż ?

Benio : Nie ... nic , em w tej ruinie spędzicie noc - jednak następnego ranka wyruszycie . Straże , zajmijcie się nimi . ( Czarni Zbrojni Zaprowadzają do pokoi Bohaterów ) ... eh ... co za koszmar ...

KONIEC CZĘŚCI 26

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki