FANDOM


( Popołudnie ... Merios przygnębiony idzie na około muru miasta by przejść przez bramę do miasta ... w tle spokojna muzyka )

( Za nim skrada się złodziej chcący wbić mu nóż w plecy )

Złodziej : ( Zostaje zestrzelony )

( Na murze ) Strażnik : Ha ha! Trafiłem  !

Łucznik : Już 8 w tym miesiącu  ... ( popija herbate )

Merios : ( Wzdycha i kiwa głową ... idzie dalej )

( Merios dotarł do bramy miasta i wchodzi do środka w tle ludzie na targowisku )

Mieszczan : Ty patrz ! Czy to nie jest ten idiota który nie obronił was przed zbirami ?

Kupiec : Tak to ten ! Przez niego zgubiliśmy przy ucieczce cały alkohol który mieliśmy tu dostarczyć ...

( Wszystko cichnie ...  dźwięk przerażenia tłumu ... )

Chłop : Co z nim zrobimy ?

Mieszczan : Może go zabijemy ?

Chłop : Dobry pomysł ! ( wyciąga miecz )

( Tłum szarżuje na Meriosa w tle okrzyki bojowe )

Merios : ( Opadła szczęńka )

Zbrojny : STAĆ ! ( tłum zatrzymuje się ) ty jesteś Merios ?

Merios : Em ... tak ...  a o co chodź i... ?

Zbrojny : Zostałeś wezwany do lorda Wandre  ... mam cię do niego zaprowadzić ...

Merios : Przecierz mówiłem wam tyle razy to nie ja ukradłem ten papier toaletowy ! Przecierz dobrze pamiętam jak go krad ... to znaczy nie kradłem ...

Zbrojny : Tym razem nie w tej sprawie ... Lord Wandre chce z tobą OSOBIŚCIE poważnie porozmawiać ...

( Merios odchodzi z zbrojnym )

Chłop : Zaraz ! A co z jego rozszarpywaniem przez nas nastrzępy ?

Zbrojny : Może innym razem ...

( Dźwięk zawiedzenia tłumu ... wszyscy się rochodzą )

( Chwile później ...  koszarary ... )

( Merios pod eskortą zbrojnych wchodzi do sali lorda Wandre ... )

Lord Wandre : Witaj Meriosie ... ostatnio poszukiwaliśmy takiego ochotnika jak ty na samobójczą ... to znaczy prostą i łatwą misję ... więc widząc twoje niewątpliwe sukcesy , odwagę i męstwo postanowiliśmy wysłać ciebie byś dowiedział się czegoś więcej na temat poczynań absylów w osadzie niedaleko z tąd  na północy ...

Merios : Zaraz ... dlaczego wy tego nie zrobicie ?

Lord Wandre : Em ... jesteśmy obecnie bardzo zajęci ...

( Moment bycia zajętym ważnynmi sprawami ... wszyscy tańczą i piją w tle bania u cygana ... )

( Wracając )

Lord Wandre : Tylko ty jesteś w stanie dzięki swej odwadze i perfekcyjności w działaniach , szczególnie tych które oblałe ... to znaczy zakończyłeś sukcesem ... i tą niewątpliwie zakończysz z powodzeniem .

Merios : A co dostanę w zamian ?

Lord Wandre : 10  sztuk złota ...

Merios  : Co ? ( Wygraża ręką ) Za taką sumę nawet małym palcem nie ruszę !

Lord Wandre : Właśnie nią ruszyłeś ...

Merios : ( cisza ... opuszcza ręke ) Em ... najwyżej za to zapłacicie mi później ...

Lord Wandre : No dobra  ... w takim razie proponuje ... 10 . 000 sztuk złota ... tytuł najmężniejszego żołnierza w Koren oraz moją posadę ... wystarczy  ?

( Merios w pośpiechu wylatuje z sali i biegnie w stronę osady przewracając ludzi po drodzę)

Przewrócony mieszczan : To znów ten idota ! Brać go ! ( Tłum godni meriosa )

( Meriosa biegnie jeszcze szybciej )

Zbrojny : A tak na poważnie czemu go wysyłamy ?

Lord Wandre : Jest bezużytecznym źródłem samych problemów więc musiałem się go jakoś pozbyć ...

Zbrojny : Nie postawiłeś zbyt dużo jako nagrodę dla niego ?

Lord Wandre : Ha ha ha ! Dyplomowani szpiedzy nie byli wstanie zdobyć żadnych informacji a co dopiero on ! Nie ma szanas by wrócił z tamtąd żywy ... nie ... nie ma szans że żywy tam doszedł ... przynajmniej w końcu będe miał spokój ...


Zbrojny : A co jeżeli ... mu się ... uda i zdobędzie te tytuły ?

Lord Wandre : Wtedy świat czeka zagłada ... wracając do obowiązków ...

( W tle ...  Bania u cygana )

( Merios wychodzi z bramy ... pod murami zagradza mu drogę Herszt bandytów )

Herszt bandytów : Ty ! Teraz nie masz żadnych szans ! ( wyciąga miecz i biegnie w stronę Meriosa ...  )

Herszt bandytów :  ( zostaje zestrzelony )

( W tle dźwięki radości na murach ... Meriosa podnosi miecz bandyty ... ) 

Merios  : Hmm ... to się może przy ... ( zostaje zestrzelony ) ...

( W tym samym czasie w Absylskim mieście w kwaterze inkwizycji ... )

( Sala główna inkwizycji ... w tle muzyka imperium kontratakuje )

( Do sali  wchodzi Główny Inkwizytor ... )

Główny Inkwizytor : Panowie zebraliśmy się tu by omówić bardzo ważną kwestię ... mianowcie w północnej osadzie jest SZPIEG ! A my musimy go unicestwić ... i to z rokazu Absylskiego cesarza ...

Pierwszy Inkwizytor : Zaraz zaraz ... z kąt wiesz o tym że w północnej osadzie jest szpieg ?

Główny Inkwizytor : Powiedział mi o tym doradca (  Wszyscy patrzą na doradce )

Drugi Inkwizytor : A może to on jest tym szpiegiem ?

Główny Inkwizytor : Słuszna uwaga ! ( wyciąga miecz i zabija doradce )

( Doradca pada martwy na ziemię )

Inkwizytor : Em .. on chyba nie był doradcą ...

( cisza )

Główny Inkwizytor : Hmm to może ty ? ( Zabija obok stojącego inkwizytora )

( Inkwizytor pada martwy na ziemię )

Drugi Inkwizytor : Nie ... to też nie ten ...

Główny Inkwizytor : To już sam nie wiem ... ale mam pomysł ... ( wskazuje na drugiego  inkwizytora ) Od dziś zostajesz doradcą  !

Drugi Inkwizytor : Naprawdę ? Dzięki ! Zawsze marzyłem o tym by zostać do ... ( zostaje przecięty )

( Drugi inkwizytor pada martwy na ziemię )

( Do sali wbiega prawdziwy Doradca )

Doradca : Co się tutaj dzie ... ( zostaje rzucony krzesłem )

Pierwszy Inkwizytor : Em ... to jak teraz dowiemy się kto jest szpiegiem ?

Główny Inkwizytor : Chyba potrzebuje więcej doradców ...

Trzeci Inkwizytor : Co teraz powiemy cesarzowi ?

Główny Inkwizytor : Powiemy że panujemy nad sytułacją ...

( Ktoś wypada przez okno ... dźwięk tłuczonego szkła ...)

Główny Inkwizytor : A szpiega się znajdzie nowego ...

( Nagle do sali inkwizycji wpada Absylski zwiadowca ... zdyszany pada na kolana )

Zwiadowca : Panie ! Panie !! Nie ma ani chwili do stracenia ! Dowiedzieliśmy się że z Koren właśnie wyszedł szpie ... ( zostaje zabity )

Główny Inkwizytor : Ha ha ! Właśnie zabiłem szpiega ! ( chowa miecz)

Pierwszy Inkwizytor :Tyle że to był nasz szpieg ...

Główny Inkwizytor : Ah ... szczegóły ...

Trzeci Inkwizytor : On coś wspominał o tym że to z Koren wysłano szpiega ... może powiedzieć coś więcej ?

( Patrzą na martwego zwiadowce )

( cisza ... zwiadoca martwy leży na ziemi ... )

Pierwszy Inkwizytor : Jakiś taki mało rozmówny ... co robimy ?

Trzeci Inkwizytor : Wyślemy do Koren szpiega który zneutralizuje szpiega wroga !

( Wszyscy patrzą się na martwego zwiadowce )

( Cisza ... zwiadoca martwy leży na ziemi ... )

Główny Inkwizytor : Eh ! Musimy szybko znaleść nowego szpiega ... hmmm ( rozgląda się po pokoju ... w tle stoją doświadczeni złodzieje i obserwatorzy ... na końcu stoji wieśniak ... )

Główny Inkwizytor : ( Wskazuje na wieśniaka ) Zostajesz naszym szpiegiem !

Pan Bezio : ( Taniec radości ... w tle muzyka zwycięstwa )


KONIEC CZĘŚCI 2

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki