FANDOM


( Absylowie otoczyli północną osadę ... grupa ich sił wchodzi do miasta )

Absylski Generał : Otwierać bramę !

( Na Murach wychyla się łucznik )

Łucznik : Nee ! ( Chowa się spowrotem )

Absylski żołnierz : Co wygląda podejżanie ... nie chcą nas wpuścić do środka ...

Absylski Generał : To oznacza tylko jedno ...

Absylski żołnierz : To że wiedzą o wszystkim ?

Absylski Generał : Myślałem że nie chcą nas wpuścić bo skończyły im się zapasy masła ... ale to też może być ...

Absylski żołnierz : To co robimy ?

Absylski Generał : Patrzcie i uczcie się ... HEJ WY ! Wpuście nas ! Mamy same dobre i pokojowe zamiary ! ...

( Łucznik wychyla się i patrzy na w pełni uzbrojoną i wyposażoną regularną armię dzierżących broń w rękach Absylskich żołnierzy )

Łucznik : Nee ! ( Chowa się spowrotem )

Absylowie ( cisza ... )

Absylski Generał : No dobra zabijmy ich ... i tak inkwizycja o niczym się nie dowie ...

( Na mur wchodzi Inkwizycja )

Główny Inkwizytor : Proszę proszę ! Absylowie ...

Absylski Generał : O ! Em ... główny inkwizytor ... em witaj ... co ty tutaj robisz ?

Główny Inkwizytor : Tak jak się umawialiśmy ta osada jest na wasze usługi ...

Absylski Generał : O to dobrze ... otwórz bramę !

Główny Inkwizytor : Nie tak szybko ... możesz przejść cale jedynie tylko wasza grupa , resztę armi ma zostać tutaj ... to życzenie inkwizycji ! Nie waż się go nie dotrzymać ...

Absylski Generał : W takim razie zgoda ...

( Bramy się otwierają )

Absylski żołnierz : Generale to zbyt podejrzane ...

Absylski Generał : Spokojnie nie mają z nami najmniejszych szans ... jest tam ich zaledwie może z 50 ...

( Absylowie wchodzą do północnej osady ... )

( Po przejściu 25 Absylów brama się zamyka przez pozostałymi )

Absylski Generał : Co ?! Jak to !? JAKIM CUDEM !?

( Z ukrycia z murów i zakamarków rzucają się na 200 obrońców )

( Wyrzynają 10 Gardmelów i zestrzeliwują kolejne tyle ... )

( Absylowie wyciągają broń )

Absylski Generał : ( Okrzyki bojowe ) Brać ich !

( Absyle zcierają się z Gardmelami )

( Absylowie za murami i reszta wojska Absylkiego szykuje drabiny i biegnie w stronę murów ... jeden zawraca bo zapomniał drabiny )

( Merios wbiega na mur i zeskakuje z niego na Absylkisego Generała ... Absylki Generał unika go i uderza kopniakiem przez co Merios wpada do odpadów ... )

Absylski Generał : Dalej brać ich !

( Gardmelscy łucznicy zestrzeliwują próbujących wejść do środka Absylów )

( Absylowie prowadzą do bramy taran )

( Na taran zostaje zrzucony głaz )

Łucznicy : Ha ha ! Nie przejdą !

( Nagle wieża na murach zostaje trafiona głazem przez co rozpada się na mury otwierając małe przejście )

Absykski piechur : TĘDY ! ( Absylowie szarżują do wejścia ... w małym przejściu stają obrońcy przecinających i przebijających Absylów )

( Absylowie w mieście zostają zmieceni ... Absylski dowódca zostaje sam )

( Nagle kolejny głaz uderza w pobliski budynek zawalając obrońców )

( Merios wstaje z odpadów )

( Drugi taran podjeżdża do barmy )

Merios : ( Wyciąga miecz i rzuca się na Absylskiego  generała ) ( krzyżuje miecze ) Poddaj się nie masz szans ! ( zostaje odepchnięty i uderzony przez co  pada na ziemię )

Absykski piechur : Nigdy ! Nie masz żadnych szans na przeżycie ! ( Merios kopie Absylskiego Generała w krocze ... ten pada na ziemię )

Merios : ( Wstaje ) ( Szykuje się do przecięcia Absylskiego generała )

( Nagle drugi taran wyważa bramę )

( Merios się przewraca )

( Łucznicy celują do wejścia zestrzeliwując wchodzących przez bramę Absylów )

( Obrońcy nie wytrzymują w małym przejściu i Absylowie przebili się przez nich do miasta )

( Wszędzie panuje Choaus - wszyscy walczą w mieście w możliwych miejscach  )

Inkwizytor : Nie możemy oddać murów !

Główny Inkwizytor : ( Przecina Absyla i zbliża się do wejścia w barmie ) ( Tworzy fale uderzeniową i wypycha Absylów za bramę )

( Absylski Generał wstaje i powala głównego Inkwizytora )

Główny Inkwizytor : ( Wstaje i paruje ciosy Absylkiego generała po czym przecina go ) Ha ha ha ! Przegrałeś głupcze ! ( Główny Inkwizytor szykuje się do przebicia Absylkiego generała )

( Nagle Przylatuje Gadmelski smok i ląduje na bramie paląc Absylów jak i łuczników na murach )

Łcznicy : Wnogi ! ( Obrońcy uciekają do koszar )

( Główny Inkwizytor w raz z główną częścią obrońców i Meriosem zamyka się w koszarach )

Główny Inkwizytor : Jakie straty ?

Inkwizytor : Została nam garstka 200 ludzi ... Absylów zabiliśmy z 500 ale to tylko 1/4 ich armi ...

( Dźwięk smoka palącego Absylów )

Inkwizytor : Teraz z 600 ...

Merios : Czy jak tu poczekamy to będziemy bezpieczni ?

( Absylowie wbijają się do koszar z wszystkich stron ... )

( Nagle przez sufit wpada Absylski piechur )

Absylksi piechur : ( Wyciąga miecz ) ... ( Zostaje żucony krzesłem )

( Więcej Absylów próbuje wejść przez dach jednak zostaje spalony przez smoka któy zawala płonący dach się na obrońców )

Gardmeslki zbrojny : Zaraz cały budynek spłonie !

Merios : Ah ! długo się tu nie utrzymamy !

( Merios w raz z resztkami obrońców wyważa drzwi powalając absylów i sieka ich w raz z ostatnim odziałem 65 ludzi )

( Absylowie wciąż napływają z wszystkich stron i giną pod ich mieczami ... w końcu otaczają ich i zaczynają przełamywać ich obronę zajebistości )

( Główny Inkwizytor tworzy ogromną falę uderzeniową powalającą 20 Absylów ... nagle na ich miejsce wlatuje smok i spala wszystkich w okolicy )

( Główny Inkwizytor tworzy ogromną ognistą fale którą odpycha smoka ... smok powala go na ziemię )

Merios : Nie !!! ( Rzuca w smoka mieczem ... )

( Miecz trafia smoka w głowę ... smoka pada na Absylów )

( Absylowie miażdżą ostatnich obrońców oraz łuczników na murach oraz wciąż do miasta napływa ich więcej )

( Absylksi generał podchodzi do Głównego Inkwizytora i szykuje się do przecięcia go ... )

( Merios zachodzi go od tyłu i przegada go ostrzem przecinając kolejnych 2 Absylów ... )

( Absylski generał pada martwy na ziemię ... )

Merios : Cholera jest ich za dużo ... ( W tle jeszcze wiecej absylów ) Co oni się tam produkują ? Jak mamy ich pokonać ?

( Nagle Pod miastem na wzgórzu pojawiają się Korenczycy na czele Warlusa i Lorda Wandre )

Warlus : Wiedziałem że coś pójdzie nie tak ! Szybko na nich !

Lord Wandre : Eh ... szkoda tylko że przy okazji uratujemy tego idiotę ... no dobra szarża !

( Koreńczycy wbiegają do miasta i wyżynają Absylów od tyłu ... Absylowie po chwili stawiania oporu uciekają w panice z miasta ... )

 Obrońcy : ( okrzyki zwycięstwa )

Merios : Tak ! Zwycię ... ! ( zostaje uderzony przez Lorda Wnadre )

( Merios pada na ziemię ... )

Lord Wandre : No ... trochę mi ulżyło ...

( Abyslowie w panice uciekają jak najdalej z miasta ... obrońcy się radują )

...

( W tym samym czasie u Gardmelów )

( Cisza ,,, doradca , władca i Inkwizytor stoją w sali )

( ... w tle dźwięk świerszczy i wron )

( Strażnicy patrzą na Gardmelskiego władce )

Gardmeslki władca : To ktoś wie gdzie jest smok ?

( Smok spada na sale niszcząc podłogę i sufit )


KONIEC CZĘŚCI 11

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki