FANDOM


Wersja poprawiona ... AKCJA !

( Noc , w tle spokojna muzyka - w tle karczma w której ludzie śmieją się i piją wino , nagle wszystko cichnie i do karczmy wchodzi Merios )

( Merios idzie do stołu po czym siada na krześle - bardzo nie spodobało się to jednemu z ludzi )

Człowiek : Hej ty ! Bardzo nie spodobało mi się to że wszedłeś przez te drzwi , przeszedłeś kilka kroków po czym usiadłeś na tym krześle przy pustym stole wymuszając bym wstał do ciebie i o tym ci powiedział . ( Chwila ciszy , Merios odpowiada )

Merios : Aha ...

( Człowiek wraca i siada z powrotem - Merios Wstaje a zaraz za nim wstaje człowiek )

Człowiek : Hej ty ! Bardzo nie spodobało mi się jak wstałeś z tego krze...( Ktoś uderza go od tyłu - ten pada na ziemię , Merios udaję się w stronę barmana )

Merios : ( Mówi głosem bohatera ) Przepraszam czy mógłbyś mi podać wino ?

Barman : ( Podaje wodę )

Merios : ( Mówi głosem bohatera )  Dobry człowieku , ależ poprosiłem cię o Wino , chyba nie chcesz mnie zniesmaczyć swoją pomyłką .

Barman : ... Co ? ja pomylić ? Nie , pij to albo zmiataj !

Merios : ( Wyciąga stary i zardzewiały miecz ) Widzisz to ostrze ? Stal najwyższej jakości , perfekcja absolutna - a teraz dawaj wino zanim się rozmyśle i ...

Barman : I co ? ( Meriosa otaczają ludzie )

Merios : I pójdę do konkurencji ...

( Zostaje z krzykiem wyrzucony z karczmy , Merios wstaje , zaóważa grupkę bandytów idących przez las )

Merios : Eh ... to już kolejna karczma z której mnie wyrzucili , nie mam pieniędzy , dobrej broni i talętu ... ( Entuzjastycznie ) ale przynajmniej mam ICH ( Udaje się za bandytami i śledzi ich )

( Następny ranek - Ciche i spokojne miejsce ... w tle radosna , spokojna muzyka - w filmie akcja niedaleko murów Khornis )

( Grupa Korenskich kupców idzie przez słoneczne lasy ( Pod murami Khorinis ) )

( Nagle z zasadzki wyskakują bandyci .. w tle mroczna bojowa muzyka )

Herszt bandytów : ( Wyciąga miecz ) ( z Przekonaniem i Pogardą ) No dobra cwaniaczki ... dawać mi całe złoto !

Kupiec : ( Na kolanach ) Ale proszę nie rób tego jestem taki biedny ... i samotny - nie mam nikogo !  w dodatku na utrzymaniu całą rodzinę i ...

Herszt bandytów : Nie obchodzi mnie ! ( Chwila ciszy )

( Cisza )

Kupiec :  ( Wstaje ) ...  ( Wciąż wszyscy niezręcznie się na siebie patrzą )

Herszt bandytów : Dosyć tego ! Oddawać złoto !

Kupiec : Proszę nie ! Proszę ! Mamy tylko 10 monet !

Herszt bandytów : ( Poirytowany ) To dawaj ile masz !

Kupiec : Prooooszeeee ! ...

Herszt bandytów : Eh no dobra ... zamiast 10 monet zabierzemy wam 9 ...

Kupcy : ( Okrzyki radości w tle anielska muzyka i fanfary , kupcy tańczą z szczęścia )

Kupiec : Naprawdę ?

Herszt bandytów : Nie ... ( muzyka stop )

( Cisza , dźwięk tłuczonego szkła ... kupcom opadła szczęka )

Herszt bandytów : ( Pewny sienie ) Brać ich !

( Nagle na wzgórzu pojawia się nowa postać mówiąca do bandytów )

Łowca bandytów  : ( Gniewnie ) Stać ! Nic z tego ! , Nie możecie ich ograbić !

( W tle muzyka typowa dla Bohatera )

( Bandyci się odwracają )

( Na wzgórzu w tle stoi łowca bandytów - w tle heroiczna muzyka )

Kupiec : Jesteśmy uratowani !

Herszt bandytów : ( Zdziwiony ) A to niby dlaczego ?

Łowca Bandytów  : ( Ucieszony ) Bo nikt mnie nie zaprosił na tę grabież .

( Przerwanie muzyki ... kupcom upada szczeka - jeden z kupców skacze z wzgórza )

Bandyci : ( Śmiech )

( Nagle bandytę przebija strzała ... bandyta pada martwy na ziemie  )

( Z ukrycia na plan wychodzi Merios )

Merios : ( Wyciąga miecz )

Bandyta : ( Wyciąga miecz )

( Merios szarżuje na bandytę ... potyka się o kamień i pada glebą na ziemię )

Bandyta : ( Cisza - wszyscy patrzą się na Meriosa )

( Merios wstaje i ponownie wyciąga mecz po czym obrywa w tył w głowę od bandyty kawałkiem kłody przez co odsuwa się w sam ich środek  )

Herszt bandytów : Jesteś otoczony ! Nie masz żadnych SZANS !

Merios : ( Przestraszony )  Chwilę poczekajcie ! Spokojnie ... nie możecie mnie zabić ...

Łowca Bandytów : A to niby dlaczego ? 

Merios : ( Wściekły ) Bo zacznę  się drzeć tak mocno że cały garnizon się tu zleci !

Bandyta : ( Zdziwiony - krzyczy w niebo głosy ) CO ? To szantaż ! Poważne przestępstwo ! Czekaj tylko aż Milicja się o tym dowie ! ( Biegnie w stronę zamku ) HEJ ! PANIE MILICJANCIE !

( Podbiega pod mury )

Bandyta : Ktoś dopuścił się przezte ... ( Zostaje zestrzelony z łuku z murów )

( Cisza )

Herszt bandytów : Eh ... to już kolejny ,,, czy wszyscy Gardmelowie Dezerterzy ( tzw. jedna z nacji ) to tacy idioci ?

Łowca Bandytów : Faktycznie w tych czasach jest coraz więcej głupców ...

( Merios po cichu odchodzi od bandytów )

Herszt bandytów : No a ile rozbójników w dzisiejszych czasach ... nie można nawet towarów z miasta przewieść bo już tu jakieś szumowiny wyskoczą ...

Kupiec : Racja ...

Łowca Bandytów : W dzisiejszych czasach są problemy ...

( Merios po oddaleniu się w panice , krzycząc ucieka w stronę miasta )

Merios : Aaa ! Ratunku tam są bandy ... ( Zostaje zestrzelony )

Strażnik : Eee , on chyba mówił coś o bandytach ... prawda ?

Łucznik : Nie , na pewno nie .

Strażnik : Aha ... ( Popijają herbatę - w filmie losowy napój )

( Merios leży na ziemi ... )

Merios : Eh ... jak zwykle nic mi nie wychodzi ...

( Dyskusje bandytów przerywa Ryk Bazyliszka - w filmie jaszczur )

( Cisza ... wszyscy patrzą się w stronę bazyliszka )

Bandyta : O Patrzcie jaszczurka !

Bazyliszek : ( Poirytowany )

( Bazyliszek zabija  bandytę ... kupcy zwiali krzycząc w niebo głosy ... w tle bojowa muzyka ... )

( Herszt i łowca stoją na przeciw bazyliszka )

Bazyliszek : ( Ryczy w na bohaterów ! )

Herszt bandytów : ( Dziewczęce krzyki i panika )

Łowca Bandytów : Spokojnie ! Tylko bez paniki ... ponoć można go łatwo wykiwać ! Wystarczy się spokojnie skradać a cię nie zauważy .

( Łowca skrada się w stronę jak najdalszą od bazyliszka ... ten poirytowany wystrzeliwuje w niego kwas - w filmie zabija normalnie )

( Łowca pada martwy na ziemię )

Herszt Bandytów  : ( Opadnięta szczeka - wściekły  ) ( Chwytał za broń i rusza w stronę bazyliszka )

( Bazyliszek przygotowuje się do ataku , ten w panice zawrócił uciekając w drugą stronę )

( Bazyliszek zauważa Meriosa leżącego przy bramie miasta - w tle spokojna muzyka )

( Bazyliszek wącha Meriosa i otwiera i szykuje się do ataku - zostaje zestrzelony z murów )

Łucznik : Hmmm ... to ty teraz strzelałeś ?

Strażnik : Nie a co ? ( Popija herbatę )

( Bazyliszek pada martwy na ziemię )

( Merios wstaje ... eh co za okropny dzień ! Nie dość że nic mi nie wychodzi do jeszcze do mnie strze ... ( Straże na Bramie mierzą do niego z łuku po czym oddają strzał powalając go na ziemie ) ( Wychodzi strażnik i podchodzi do leżącego Boahtera )

Strażnik : Jak myślisz to bandyta

Łucznik : Już bardziej stawiałbym na tego gada obok a ten wygląda jak wieśniak - zostaw go ( straże odchodzą ) ( Merios zostaje sam - wstaje i odchodzi , nagle zaczyna padać deszcz )

Merios : Ah , cholera ! ( Biegnie w stronę miasta i obija się o zamknięta brame po czym pada na ziemię )


KONIEC tej wybitnej części

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki